Ja pierdzielę, zupełnie zapomniałam o swoim pingerku! A przecież tyle się pozmieniało!
Zacznę od ciekawostek - skończyłam szkołę. Taaa, w styczniu odebrałam świadectwo, a za trzy dni mam matury. O, tempora, o, masakra! Mniejsza z większym, jakoś przeżyję...
Kolejna ciekawostka - mam pracę. Pracę, którą kocham - jestem korepetytorką języka polskiego, mam grono lubiących mnie uczniów i w ogóle pod tym względem jestem zachwycona wszystkim i wszystkimi
Dalej - jestem korektorem redaktorem z wolnego rzutu. Poprawiam wszelkiego rodzaju prace od wypracowań po doktoraty, teraz właśnie przeredagowuję magisterkę
Zajebiaszcza sprawa 
Dalej jestem z moim Facetem, nadal interesują się mną przeróżne persona, które nie raczą zastosować się do tego, że JA JUŻ KOGOŚ MAM. Niemniej jednak to miło wiedzieć, że jestem na tyle atrakcyjna, że mnie podrywają ^^
Śpiewam już o wiele lepiej.
Na dodatek uczęszczam co tydzień na terapię, leczę się u psychiatry na swoje borderline - biorę codziennie lek na podniesienie serotoniny i dopaminy w organizmie. Nie mam już ataków, mam podwyższoną samoocenę, no magia po prostu!
W czwartek miałam rozprawę o mieszkanie. Wyrok sądu - powództwo miasta oddalone, jak nie wniosą apelacji, to zostaję w tym mieszkaniu. Aż boję się cieszyć... bo nigdy nic nie wiadomo...
No i co by tu jeszcze... jeszcze to, że Ojc wreszcie traktuje mnie jak swoją córkę. Sam do mnie dzwoni, pomaga mi, obiecał cudny prezent na urodziny, który jednocześnie będzie nagrodą za skończenie średniego wykształcenia. Jeśli zdam pozytywnie matury, to będzie też biba z okazji tego, że mam PEŁNE średnie. I tak od września chcę iść na dziennikarstwo na zaoczne roczne policealne, ale potem bym poszła na studia ze specjalizacją edytorską. Spełniam się!
W ogóle, rok zaczął mi się zajebiście! I oby tak już było zawsze, chociaż wiem, że to takie średnio pewne...
Zacznę od ciekawostek - skończyłam szkołę. Taaa, w styczniu odebrałam świadectwo, a za trzy dni mam matury. O, tempora, o, masakra! Mniejsza z większym, jakoś przeżyję...
Kolejna ciekawostka - mam pracę. Pracę, którą kocham - jestem korepetytorką języka polskiego, mam grono lubiących mnie uczniów i w ogóle pod tym względem jestem zachwycona wszystkim i wszystkimi

Dalej - jestem korektorem redaktorem z wolnego rzutu. Poprawiam wszelkiego rodzaju prace od wypracowań po doktoraty, teraz właśnie przeredagowuję magisterkę
Zajebiaszcza sprawa 
Dalej jestem z moim Facetem, nadal interesują się mną przeróżne persona, które nie raczą zastosować się do tego, że JA JUŻ KOGOŚ MAM. Niemniej jednak to miło wiedzieć, że jestem na tyle atrakcyjna, że mnie podrywają ^^
Śpiewam już o wiele lepiej.
Na dodatek uczęszczam co tydzień na terapię, leczę się u psychiatry na swoje borderline - biorę codziennie lek na podniesienie serotoniny i dopaminy w organizmie. Nie mam już ataków, mam podwyższoną samoocenę, no magia po prostu!
W czwartek miałam rozprawę o mieszkanie. Wyrok sądu - powództwo miasta oddalone, jak nie wniosą apelacji, to zostaję w tym mieszkaniu. Aż boję się cieszyć... bo nigdy nic nie wiadomo...
No i co by tu jeszcze... jeszcze to, że Ojc wreszcie traktuje mnie jak swoją córkę. Sam do mnie dzwoni, pomaga mi, obiecał cudny prezent na urodziny, który jednocześnie będzie nagrodą za skończenie średniego wykształcenia. Jeśli zdam pozytywnie matury, to będzie też biba z okazji tego, że mam PEŁNE średnie. I tak od września chcę iść na dziennikarstwo na zaoczne roczne policealne, ale potem bym poszła na studia ze specjalizacją edytorską. Spełniam się!
W ogóle, rok zaczął mi się zajebiście! I oby tak już było zawsze, chociaż wiem, że to takie średnio pewne...



-
Wredna Belfrzyca:
-
Insolence!:
-
Black Silence:
Pokaż wszystkie (4) ›