• Wpisów: 152
  • Średnio co: 5 dni
  • Ostatni wpis: 16 dni temu, 19:16
  • Licznik odwiedzin: 2 982 / 848 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
blacksilence
 
Ja pierdzielę, zupełnie zapomniałam o swoim pingerku! A przecież tyle się pozmieniało!

Zacznę od ciekawostek - skończyłam szkołę. Taaa, w styczniu odebrałam świadectwo, a za trzy dni mam matury. O, tempora, o, masakra! Mniejsza z większym, jakoś przeżyję...

Kolejna ciekawostka - mam pracę. Pracę, którą kocham - jestem korepetytorką języka polskiego, mam grono lubiących mnie uczniów i w ogóle pod tym względem jestem zachwycona wszystkim i wszystkimi :D

Dalej - jestem korektorem redaktorem z wolnego rzutu. Poprawiam wszelkiego rodzaju prace od wypracowań po doktoraty, teraz właśnie przeredagowuję magisterkę :D Zajebiaszcza sprawa :D

Dalej jestem z moim Facetem, nadal interesują się mną przeróżne persona, które nie raczą zastosować się do tego, że JA JUŻ KOGOŚ MAM. Niemniej jednak to miło wiedzieć, że jestem na tyle atrakcyjna, że mnie podrywają ^^
Śpiewam już o wiele lepiej.

Na dodatek uczęszczam co tydzień na terapię, leczę się u psychiatry na swoje borderline - biorę codziennie lek na podniesienie serotoniny i dopaminy w organizmie. Nie mam już ataków, mam podwyższoną samoocenę, no magia po prostu!

W czwartek miałam rozprawę o mieszkanie. Wyrok sądu - powództwo miasta oddalone, jak nie wniosą apelacji, to zostaję w tym mieszkaniu. Aż boję się cieszyć... bo nigdy nic nie wiadomo...

No i co by tu jeszcze... jeszcze to, że Ojc wreszcie traktuje mnie jak swoją córkę. Sam do mnie dzwoni, pomaga mi, obiecał cudny prezent na urodziny, który jednocześnie będzie nagrodą za skończenie średniego wykształcenia. Jeśli zdam pozytywnie matury, to będzie też biba z okazji tego, że mam PEŁNE średnie. I tak od września chcę iść na dziennikarstwo na zaoczne roczne policealne, ale potem bym poszła na studia ze specjalizacją edytorską. Spełniam się!

W ogóle, rok zaczął mi się zajebiście! I oby tak już było zawsze, chociaż wiem, że to takie średnio pewne... ;)
  • awatar Wredna Belfrzyca: Bardzo się cieszę. I mam nadzieję, że matury też pójdą Ci świetnie.
  • awatar Insolence!: Prawie jak bym czytała swoje plany na przyszłość, bo też mam zamiar iść na dziennikarstwo, również robiłam w gazecie ale zrezygnowałam (niestety) i też zajmowałam się takimi pracami. Super, że wracasz :*
  • awatar Black Silence: @Wredna Belfrzyca: Nie podziękuję, żeby nie zapeszyć :)
Pokaż wszystkie (4) ›
 

blacksilence
 
Nie jest dobrze. Jest źle. Bardzo źle. Tylko znajomi sprawiają, że nie popadłam w big apatię, która by mnie przykuła do łóżka...
 

blacksilence
 
Uwaga, pilne! Zamienię katar na sraczkę!

Męczę się z przeziębieniem. Tradycyjnie już nowy semestr zaczynam z kapiącym nosem, bólem zatok i wydzieliną zalegającą w gardle.
Kurwa mać.
 

blacksilence
 
Co za ludzie, kurwa. Nie idzie się dogadać z ludźmi z poczty, a przynajmniej nie z tymi, którzy zarządzają grafikiem -.-
  • awatar gorzka żołądkowa: jako petent nie idzie się dogadać jeszcze bardziej.
  • awatar Black Silence: @d(r)eszczowa: póki co nie miałam do czynienia z takimi "paniamy z poczty", które by mi jakoś szczególnie utrudniły życie. Na razie na nerwy działa mi mój kierownik. I to coś, co ma zgrywać kierownika na mojej zmianie, a wcale nie ma do tego żadnych uprawnień i traktuje mnie jak coś, czego najfajniej byłoby się pozbyć przez odstrzelenie...
Pokaż wszystkie (2) ›
 

blacksilence
 
Nie ma to jak uczenie się angielskiego poprzez rozmowy z obcokrajowcami. Na facebooku. Przynajmniej operuję żywym angielskim, a nie takim, którego w życiu nie zapamiętam z lekcji.
Zwłaszcza że nasza anglica do najbardziej rozgarniętych nie należy. Nic do niej nie mam, semestry zdaję na trójkach, ale ni cholery w życiu codziennym bym się nie dogadała z zagramanicznym.
To po co taka nauka? Jak dla mnie to powinno wyglądać zupełnie inaczej, ale może jakaś dziwna jestem...
 

blacksilence
 
Faceci potrafią być, kurwa, gorsi od niektórych bab.

Dzisiaj przekonałam się na własnej skórze, jak facet potrafi dupić za plecami drugiego faceta, jaka mu się wylewa dwulicowość.
W ostatnim poście mówiłam o pacanie, który ostatnio stwierdził, że "bez kitu, podobasz mi się". Faceta nazwę poglądowo Iks. No więc nie wspomniałam li jedynie, że Iks jest znajomym mojego Faceta. Mój Facet nie widział go długi czas, dopiero niedawno przyszło się im spotkać i pogadać no i zaraz po spotkaniu na miachu, po moim powrocie do domu, a Faceta wyjeździe do Lublina w sprawach służbowych Iks zaprosił mnie do swoich znajomych na fejsie i napisał wprost, że mu się podobam. W prostackich nieco słowach.

Dodam, że Iks nie wie, że Facet to mój Facet, jakoś mu tego nie powiedzieliśmy. No bo niby po co?
W każdym razie zaniepokojona jego zaczepkami powiadomiłam o fakcie mojego Mena. Men przyjął do wiadomości i zaczął Iksa uważniej obserwować.

Dzisiaj razem z Facetem wybraliśmy się na spotkanie z grupą naszych znajomych. Był tam i Iks. Iks oczywiście przywitał się z nami, a kiedy ja poszłam pogadać z koleżanką, zaczął rozmówkować sobie z Facetem (nie wiedząc, że ten zda mi szczegółową relację z tejże rozmowy). No i tak sobie krzaczą o dupie Maryni, aż wreszcie temat schodzi na mnie. Jak to ostatnio sobie gadałam z Iksem na fb. Sęk w tym, że Iks nie wie również, że zapis rozmowy z nim pokazałam mojemu Facetowi, tak więc ten nie ma pojęcia, że Facet tylko czekał, aż Iks się z czymś wyjebie na glebę.
No i poszłooo...

[F]acet: - Widzę, że wciąż wodzisz wzrokiem za Black.
[I]ks: - A, gadałem z nią ostatnio na fb, ale co chwila mówiła mi, że ma faceta.
[F]: - Widocznie musiałeś ją jakoś sprowokować, że dała ci do zrozumienia, że powinieneś przestać ją podrywać...
[I]: - Weź przestań, ja? Podrywać ją? Mogę ci pokazać zapis archiwum czata facebooka! Poza tym ona nie jest w moim guście!

Normalnie jak to usłyszałam z późniejszej relacji nieco rozbawionego tą sytuacją Faceta, to najeżyłam się jak jeż a kolce mi się podniosły pod kątem prostym.
Co za debil! Po ki chuj kłamie?! Żeby uśpić czujność Faceta? Tylko nie łapię po co, bo przecież wybitnie dałam mu kosza, mówiąc, że jestem zajęta! Chciał wyjść z twarzą przed Facetem, że niby to ja go nie interesuję, kiedy tak naprawdę to on nie interesuje mnie? A może wciąż liczy na to, że zmienię zdanie, po czym będzie się popisywał, co to nie on?!
Dwulicowy łgarz, na dodatek niekonsekwentny, bo mimo stwierdzenia, że niby nie jestem w jego guście, parę razy zaczepiał mnie jeszcze na fb, zaczynając rozmowę "cześć, piękna!". A dzisiaj przywitał mnie "cześć, ślicznotko!". Dla mnie to nie jest normalne -.-
Facet powoli dochodzi do wniosku, że chyba będzie musiał Iksowi powiedzieć, że trochę się spalił w jego oczach (w moich to już jest zwęglony), bo nie tolerujemy wśród naszych znajomych dwulicowych jaszczurek, zakłamanych jak polski rząd.

GHRRRR, wciąż się jeżę na to wspomnienie.

No i jeszcze jedno - jaki tupet trzeba mieć i pieprzoną pewność siebie, skoro chciał pokazywać archiwum czata? Pozer bez mydła, chyba by już totalnie się zgównił, gdyby je pokazał, bo niestety mój Facet widział całe moje, a ja nie mam przed nim tajemnic. Więc jeśli by nawet coś sfabrykował, żeby wyszło na jego korzyść, to już by było wiadomo, że to totalnie kłamliwy palant, który nawet nie bardzo umie kłamać... Bo niby skąd ma pewność, że Facet nie poprosiłby go o okazanie tej rozmowy?

Żałosne.
  • awatar Insolence!: Matko, skąd ja to znam...? On po prostu chciał pokazać jaki to nie jest męski, wiesz, że to ON niby może przebierać w laskach... Jeju...;/
  • awatar Black Silence: @Insolence!: nie popisał się gościu, bo Facet w końcu mu uświadomił, że przefrajerzył i Iks się gęsto tłumaczył... -.-
Pokaż wszystkie (2) ›
 

blacksilence
 
Zmęczenie robi swoje.
Znowu mam sensacje z bólami pod żebrami (jakieś nerwobóle, które ciężko zdiagnozować, a co dopiero leczyć), jakieś pojebane lęki zupełnie z dupy wzięte, niesmak w ustach i w ogóle zjazd na maksa. Długi weekend poszedł się pieprzyć w podskokach, sama już nie wiem gdzie i dlaczego. Jest jakaś chora godzina, mój rytm okołodobowy oficjalnie wyprowadził się z węzełkiem na plecach, a ja siedzę z lekka przymulona po jakimś wesołym uspokajaczu w stylu relanium (bo hamuje ból pod żebrami).
Wypadałoby wreszcie położyć się spać, bo rano przed dziewiątą muszę dopaść kierownika celem ustawienia, haha, rymek, grafika.

Znowu okazuje się, że pacanów, którym wpadłam w oko jest więcej, niżbym sobie życzyła. Jeden dzisiaj bezczelnie kilka razy próbował mnie złapać za zderzak, ale za każdym razem dostawał po łapie. Drugi stwierdził dość prostacko, cytuję: "Bez kitu, podobasz mi się".
Facet w trakcie rozwodu. Boże, czy prawie zawsze muszą interesować się mną sfrustowane brakiem powodzenia w życiu prywatnym jednostki marginalnie społeczne? Albo jakieś weekendowe/etatowe podrywacze, które zaliczają wszystko co się rusza, swoje łupy oznaczając kolejną kreską na wezgłowiu łóżka?
Czemu nie może mnie podrywać jakiś normalny koleś? Nie, musi mi się trafić jakiś degenerat życiowy. Albo obcokrajowiec, któremu zapewne ciśnie się na usta słynne: How much?!
Zresztą, MAM FACETA, kurwa. Którego kocham i nie zamienię na nikogo innego!

Oooo, Black. Już się pienisz. Już wylewa ci się jad i kwas. Spierdalaj spać, bo się pogrążysz...
 

blacksilence
 
No i stało się. Udało mi się dostać pracę. Szczytem moich marzeń tudzież szeroko pojętych ambicji własnych to ona nie jest, ale ważne, że pozwala mi godzić kilka spraw.
Poczto Polska, oto jestem gotowa na twe wymagania dyspozycyjności od 22 do 6 rano. Prosta robota na rozdzielni listów. Wklepywanie poleconych do kompa przez siedem godzin, pół godziny na rozrzucenie tego po odpowiednich półkach rejonów i wypad z baru. O szóstej powinnam dopiero wychodzić, a wychodzi (haha) na to, że o szóstej to ja już jestem w domu i kładę się spać na kilka godzin.
Nie miałam pojęcia, że sądy rejonowe, skarbówka i ZUS tak ostro korespondują z ludem. Z moich obserwacji wynika, że co drugi mieszkaniec Pragi ma sprawę w sądzie (idzie siedzieć...?), zalega w skarbówce, albo ZUS próbuje mu wdepnąć na rentę, albo odmawia tejże renty.
Reszta to albo listy miłosne urzędów wszelkiej maści do ludu pospolitego, albo masówki RWE, PGNiG, bankówki i operatorzy komórkowi, albo zwroty do Straży Miejskiej i Policji xD
  • awatar Mercys: Normalnie zazdroszczę pracy ! :)
  • awatar Black Silence: @Mercys: przynajmniej raz w życiu ktoś mi czegoś zazdrości ;D
Pokaż wszystkie (2) ›
 

blacksilence
 
Nie jest dobrze... Poszukuję pracy już czwarty miesiąc, wysyłam setki CV, roznoszę papiery do firm... czemu nikt mnie nie chce zatrudnić?!
  • awatar Insolence!: a numer tam zapisałaś?;p ja kiedyś zapomniałam xD haha
  • awatar Black Silence: @Insolence!: oczywiście, wszystko tam jest :(
Pokaż wszystkie (2) ›
 

blacksilence
 
Czy ktoś wie, jak znaleźć w sieci retransmisję koncertu z kongresówki?
Chodzi o "Robin Gibb - An Evening Of The Bee Gees Greatest Hits", koncert był 29 maja, retransmisję nadano dzień później na TVP (1 albo 2). Bardzo bym chciała mieć to nagranie, ale nie wiem za bardzo jak tego szukać.

Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie, ktokolwiek posiada, zostanie NAGRODZONY!